Zaproszenie do kasyna
autor: Kamila Juśkiewicz
W 1921 roku Wielkanoc wypadała wyjątkowo wcześnie, bo już 27 marca. Po długim czasie postu należała się jakaś rozrywka. Telewizji jeszcze nie było, więc leżenie na kanapie przed szklanym ekranem odpadało. Ba, nawet radia nie było. Co tu robić? Jak świętować? Najlepiej w dobrym i kulturalnym towarzystwie. W Poniedziałek Wielkanocny 28 marca o godzinie 15 wyjątkową ofertę kulturalną serwowało mrozowskie kasyno, które zapraszało na przedstawienie amatorskie w dwóch odsłonach: dramatycznej i komediowej. Prawdziwa uczta dla ducha i prawdopodobnie również dla ciała.
Kasyno było zlokalizowane przy dzisiejszej ulicy Pokoju. Obecnie jest to budynek mieszkalny, który niczym nie przypomina swojej dawnej przeszłości. Wiemy o nim jedynie z ustnych przekazów i dokumentów konserwatorskich. Dawniej budynek kasyna był objęty tak zwanym „zainteresowaniem konserwatorskim”. Aktualnie nie jest z uwagi na utratę wartości zabytkowych.
Wyjaśnienie lokalizacji
Jego lokalizacja może nieco dziwić, gdyż budynek dawnego kasyna nie stoi w centrum Mrozów, ale na uboczu. Zgodnie z logiką taki obiekt usługowy powinien być zlokalizowany bliżej klienta, czyli w centrum usługowym miejscowości. Dlaczego nie był? Bo najprawdopodobniej kasyno stanowiło kontynuację karczmy, która dawniej stała przy najważniejszej drodze przechodzącej przez osadę Mrozy, to jest przy trakcie, który biegł wzdłuż południowej granicy ziemi liwskiej (dzisiejsza ulica Pokoju). Dokładny przebieg tego traktu obejmował następujące miejscowości: Warszawa – Praga – Kamionek – Grochów – Miłosna – Janówek – Dębe Wielkie – Stojadła – Mińsk Mazowiecki – Janów – Rudnik – Mrozy – Grodzisk – Żeliszew – Iganie – Siedlce – Brześć Litewski. Wykaz dróg z 1767 r. na linii Mińsk – Siedlce wymienia m.in. miejscowości: Rudnik, Mrozy, Grodzisk, Żeliszew i Iganie. Do końca XVIII wieku był to nawet popularniejszy trakt niż ten, który wiódł przez Kałuszyn. Jednak od początku XIX wieku gościniec przebiegający przez Kałuszyn przybierał na znaczeniu. Posiadał znacznie lepsze warunki topograficzne niż szlak wiodący przez Rudnik i nasze Mrozy. Szlak przebiegający przez Mrozy został zdeklasowany. (na podstawie: Władysław Szulist, Ważniejsze szlaki handlowo-komunikacyjne woj. mazowieckiego w XVI-XVIII w., [w] Rocznik Mazowiecki 6, 1976 r.)
Gościnne karczmy
Przy każdym ważnym gościńcu, w znaczniejszych osadach stały karczmy. W karczmie można było odpocząć w czasie podróży, zjeść, napić się, przespać. Różne się rzeczy w takich karczmach działy, niekoniecznie dobre i bezpieczne, o czym świadczą nagłe i przypadkowe zgony osób obcych (z dalekich stron) odnotowywane w księgach parafialnych. Kilka dziwnych zgonów odnotowano również w osadzie Mrozy, co dla znawców tematów oznacza jedno: w tej osadzie musiała być karczma. A gdzież karczma miała stać, jak nie przy osadzie młyńskiej. Na wysokości dawnego budynku kasyna, tuż za torami do dzisiaj zachowały się pozostałości osady młyńskiej, którą na XIX wiecznych mapach oznaczano jako Kozłowizna.
W 1921 roku już nie było podejrzanej karczmy, ale jak się okazuje bardzo kulturalne kasyno.
Ilustracja na początku wpisu przedstawia pochodzący z 1921 roku plakat zapraszający na „Pierwszą zabawę ludową w gmachu kasyna w Mrozach, gdzie dane będzie przedstawienie amatorskie ” (źródło: www.polona.pl)


